Spory graniczne między sąsiadami bywają uciążliwe, ale zazwyczaj ograniczają się do kłótni o płot czy linię koszenia trawy. Problem staje się poważny, gdy w ruch idą piły mechaniczne. Poniższe case study pokazuje, jak bezkarność sąsiedzka zderza się z przepisami prawa i co można zrobić, by skutecznie bronić swojej własności.
Historia pewnej wycinki: „To nie mój grunt, ale i tak wytnę”
Mój klient stanął przed faktem dokonanym: sąsiad samowolnie wyciął pas drzew rosnących na terenie przylegającym do działki klienta. Co istotne – sąsiad powoływał się na trwający spór graniczny, mimo że wycinka miała miejsce na gruncie, który ewidentnie do niego nie należał. W grę wchodziła własność mojego klienta lub teren zarządzany przez Wody Polskie.
Sąsiad uznał, że skoro granice są „płynne”, może sam decydować o losie drzew. To poważny błąd, który może go słono kosztować.
Oto strategia prawna, którą doradziłem klientowi:
1. Wniosek do gminy – administracyjna kara za wycinkę drzew
Choć wielu od razu myśli o pozwie cywilnym, zdecydowałem się zacząć od ścieżki administracyjnej. Zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody, wycinka drzew bez zezwolenia (lub zgłoszenia) wiąże się z wysokimi karami finansowymi.
- Kluczowy argument: sąsiad nie miał tytułu prawnego do dysponowania gruntem.
- Działanie: złożyliśmy wniosek do Urzędu Gminy o wszczęcie postępowania i nałożenie administracyjnej kary pieniężnej za samowolne usunięcie drzew.
2. Wody Polskie – naruszenie mienia Skarbu Państwa
Drzewa rosły w pobliżu rowu melioracyjnego – teren mógł należeć do Skarbu Państwa i być zarządzany przez Wody Polskie. To oznacza, że sąsiad mógł naruszyć nie tylko prywatną, ale i publiczną własność.
- Działanie: zawiadomienie Nadzoru Wodnego. W przeciwieństwie do osób prywatnych, państwowe instytucje nie odpuszczają takich naruszeń – dysponują geodetami, prawnikami i środkami przymusu administracyjnego.
3. Naruszenie posiadania – droga cywilna i odszkodowanie
Niezależnie od kar administracyjnych, klientowi przysługuje prawo do dochodzenia roszczeń cywilnych. Nawet jeśli trwa postępowanie graniczne, klient faktycznie użytkował ten teren – sąsiad naruszył jego posiadanie.
- Działanie: wystosowaliśmy wezwanie do zapłaty odszkodowania za zniszczenie zieleni i utratę walorów estetycznych.
- Dowód: pozostawione pniaki umożliwiają biegłemu dendrologowi ocenę gatunku, wieku i wartości drzew.
4. Odpowiedzialność karna – zniszczenie mienia
Gdy wartość drzew przekracza ustawowy próg (800 zł), mamy do czynienia z przestępstwem. W tym przypadku złożyliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 288 Kodeksu karnego – zniszczenie mienia. Jeśli sąsiad zabrał drewno – mówimy też o kradzieży.
Jak się bronić, gdy sąsiad wycina drzewa na Twoim terenie?
- Zbieraj dowody – dokumentuj pniaki, wykonuj zdjęcia i zabezpieczaj nagrania z monitoringu.
- Angażuj instytucje – gmina, Wody Polskie i policja mają realne narzędzia nacisku.
- Nie daj się zastraszyć – trwający spór o granice nie upoważnia nikogo do niszczenia zieleni.
Dzięki tej strategii mój klient przestał być stroną defensywną. Teraz to sąsiad musi tłumaczyć się przed urzędami i organami ścigania. Widmo kar finansowych i odpowiedzialności karnej skutecznie studzi emocje nawet najbardziej butnych właścicieli działek.
Masz podobny problem z sąsiadem?

Jeśli ktoś samowolnie wyciął drzewa lub naruszył Twoje granice – nie czekaj.
Skontaktuj się z Kancelarią Radcy Prawnego Michała Wardeńskiego. Pomogę Ci opracować skuteczną strategię prawną i przejąć kontrolę nad sytuacją.
TEL. 509 465 959
Mail: kancelaria@wardenski.pl
ul. Towarowa 1a
62-800 Kalisz
